środa, 31 lipca 2013

Podsumowanie miesiąca: lipiec 2013

Ilość przeczytanych książek: 8
Przeczytanych stron: 2987
Stron na dzień: ok 97
Napisanych recenzji: 3
Liczba kupionych książek: 0
Liczba książek z wymiany: 1
Liczba książek z biblioteki: 4

Witam wszystkich!
Wiem, że już mamy połowę sierpnia, ale naprawdę nie miałam zbytniej możliwośći prowadzenia bloga. Myślałam, że będzie inaczej, ale nie dałam rady. Rozumiecie, te ciągłe wyjazdy, wizyty babci itp... W piątek wróciłam z Hiszpanii, a wcześniej siedziało u mnie kuzynostwo (pozdrowienia dla Wrocławia!) dlatego pojawiła się tu taka miesięczna dziura. Z całego serca Was za to przepraszam. Liczyłam na to, że w Hiszpanii sobie troszkę poczytam i wzięłam ze sobą 4 książki, ale pomysł spalił na panewce... przeczytałam ledwo 100 stron jednej książki i gdzieś przewinęła się godzinka z audiobooka. Naprawdę nie jestem z tego zadowolona... Teraz również wyjeżdżam na całe 2 tygodnie. Więc tak jak lipiec obfity był w czytanie, sierpień zieje pustkami... Mam nadzieję, że chociaż teraz uda mi się coś wyprodukować, mam jeszcze zaległe recenzje z lipca... uchhh... ale roboty... W czasie roku szkolnego chyba będę mieć więcej czasu... 

wtorek, 16 lipca 2013

"Królowa Lata" Melissa Marr - recenzja

Tytuł: "Królowa Lata"
Autor: Melissa Marr
Ilość stron: 376
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Moja ocena: 7/10

Siedemnastoletnia Aislinn widzi wróżki od urodzenia. Te potężne i groźne istoty przechadzają się niewidoczne w świecie śmiertelników. Dziewczyna przestrzega zasad gwarantujących jej bezpieczeństwo, jednak nagle okazuje się, że to nie wystarczy. Musi zmierzyć się z podstępnym, ale niestety pociągającym Królem Lata… Stawką tej ryzykownej gry będzie całe jej życie. Intryga wróżek, miłość śmiertelników i starcie pradawnych zasad ze współczesnymi pragnieniami splatają się w tej zdumiewającej opowieści. Pierwszy tom serii o mrocznym i zmysłowym świecie wróżek. To lektura dla tych, którzy potrafią poddać się wyobraźni.

Biorąc tę książkę do ręki, w bibliotece nie miałam zbyt wygórowanych oczekiwań. Niskie oceny na portalach internetowych skutecznie mnie do niej znęchęcały. Zainteresował mnie jednak motyw wróżek. Do tej pory z tymi istotami spotykałam się jedynie mimochodem, w bajkach, jako poboczny wątek. Tym razem jednak było inaczej, świat wróżek stanowił główną problematykę...

piątek, 12 lipca 2013

"Przysięga" Kimberly Derting - recenzja


Tytuł: "Przysięga"
Autor: Kimberly Derting
Liczba stron: 272
Rok wydania: 2013
Wydawnictwo: Amber
Moja ocena: 3/10



Po książkę sięgnęłam, ponieważ przyciągnął mnie motyw antyutopii. Uwielbiam powieści z tego gatunku. Liczyłam więc na coś zakrawającego o pozycje takie jak "Igrzyska Śmierci", "Niezgodna", czy "Delirium". Czy zakrawało? Aż za bardzo...

Kimberly Derting znana jest z jednego z romansów paranormalnych jakim jest powieść "Ukryte". Tym razem jednak autorka sięgnęła po wizję antyutopijną, co przyznam szczerze na zdrowie jej to nie wyszło...

poniedziałek, 8 lipca 2013

"Wyścig Śmierci" Maggie Stiefvater - recenzja


Tytuł: "Wyścig śmierci"
Autor: Maggie Stiefvater
Wydawnictwo: Wilga
Rok wydania: październik 2012
Liczba stron: 488
Moja ocena: 8/10


Zanim przeczytałam tę książkę miałam nielada dylemat - kupić, czy nie kupić? Swoim opisem i pewnym skojarzeniem z "Igrzyskami Śmierci" tak mnie zaintrygowała, że strasznie chciałam posiąść ją na półce. Niestety mój portfel nie był tgo samego zdania... Do bólu ziało w nim pustkami... W Internecie jednak znalazłam ebooka i już ten sam wieczór spędziłam z e-czytnikiem :) Wszak posiadanie oryginalnej książki jest dużo bardziej przyjemne: ten zapach, wygląd i świadomość jej posiadania na łeb bije czarno-biały wyświetlacz... Czy żałuję, że nie kupiłam tej książki? Zaraz do tego dojdziemy...

niedziela, 30 czerwca 2013

Podsumowanie miesiąca: czerwiec 2013

przy okazji zdjęcie stosika nabytych w czerwcu książek :)
brakuje tu jeszcze "Od rzek, po oceany", ponieważ na razie spoczywa w łapkach mojego taty :)

Ilość przeczytanych książek: 6
Przeczytanych stron: 2012
Stron na dzień: ok 67
Napisanych  recenzji: 4
Liczba kupionych książek: 2
 Liczba książek z wymiany: 1
Liczba książek z biblioteki: 4

Uh... w sumie to jestem zadowolona :) Zważywszy na to, że miałam bardzo mało czasu wolnego dla siebie, to 6 książek wcale nie jest złym wynikiem. Co prawda łudziłam się, że zdążę "przelecieć" jeszcze tę siódmą, ale jak widać nie podołałam. W wakacje teraz będę mieć dużo więcej czasu, więc z pewnością nadrobię zaległości :)) Ogólnie czerwiec minął mi bardzo przyjemnie i... płaczliwie.
Przyjemnie, gdyż przez cały czas krążyła wokół mnie wizja nadchodzących wakacji, a płaczliwie, ponieważ były to moje ostanie tygodnie w mojej starej szkole... :C Jej... nie wyobrażacie sobie nawet jak to przeżywałam, strasznie będę tęsknić za moją klasą... bardzo się z nimi zżyłam. Tym bardziej, że przyszłej szkoły raczej z nimi dzielić nie będę... Miejmy nadzieję jednak, że nasze przyjaźnie przetrwają i spotkamy się w podobnym gronie za parę tygodni, miesięcy, lat... heh i stuleci :D

sobota, 22 czerwca 2013

"Przędza" Gennifer Albin - recenzja


Tytuł: "Przędza"
Autor: Gennifer Albin
Ilość stron: 392
Data Wydania: kwiecień 2013r.
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Moja ocena: 8/10



Na rynku coraz częściej spotykamy się z tematyką antyutopijną. Jest to dosyć ciekawy i oryginalny motyw, dlatego coraz więcej młodzieży, a nawet dorosłych sięga po takowe. Niestety, ku mojej niedoli co róż są porównywane do jednej z najpopularniejszych trylogii – „Igrzysk Śmierci”. Wydaje mi się to zupełnie bez sensu, ponieważ jak do tej pory oprócz wizji kontrolowanego społeczeństwa nie znalazłam w tych książkach większego powiązania. Dlatego też jeśli widzę na okładce nowo wydanej książki tekst próbujący nakłonić czytelnika do jej zakupu za pomocą porównania do dzieł pani Collins – nie sugeruję się nimi… W zasadzie mogłabym powiedzieć, że mnie wręcz odpycha, ponieważ trylogia ta należy do jednej z moich ulubionych i nie chciałabym w kółko czytać powielanych i nieudanych przesłań wzorowanych na powieści bestsellerowej autorki. 

czwartek, 20 czerwca 2013

"Czerwień Rubinu" Kerstin Gier - recenzja



Tytuł: "Czerwień Rubinu"
Autor: Kerstin Gier
Ilość stron: 344
Wydawnictwo: Egmont
Moja ocena: 9/10




Od dawna już planowałam rozpocząć czytanie tej trylogii. Długo oczekiwałam na ich egzemplarze w bibliotece, a gdy już się pojawiły wprost oniemiałam z radości. Od razu wypożyczyłam wszystkie trzy. Co prawda dopiero przeczytałam pierwszą część, ale za chwilkę zabieram się za pozostałe tomy ;) Przyznam, że z początku nie chciałam się zabierać za literaturę niemiecką… ja nie wiem, to chyba z babci na mnie przeszło. Na szczęście przełamałam się i zdusiłam w zarodku to nieładne uprzedzenie, ponieważ naprawdę są warte przeczytania…