środa, 25 września 2013

"Spętani Przez Bogów" Jesephine Angelini - recenzja


Tytuł: "Spętani przez bogów"
Tytuł oryginału: "Starcrossed"
Autor: Josephine Angelini
Wydawnictwo: Amber
Data wydania: lipiec 2011
Liczba stron: 400
Tom: 1/3
Moja ocena: 9/10



Książkę tę kupiłam w ramach promocji w księgarni "Matras" w komplecie z drugą powieścią za (uwaga!) aż jeden grosz! Tak, tak, zdarzają się takie cuda :) Kiedyś przewinął mi się przed oczami ten tytuł, ale jakoś nie miałam specjalnych ambicji na jego zdobycie, gdyby nie ta promocja, to nie wiem nawet czy przejżałabym ją choćby na e-czytniku. Tak więc chwała promocjom, bo przegapiłabym bardzo ciekawą pozycję...

"Ich przeznaczeniem jest odwieczna nienawiść.
Ich pragnieniem – wieczna miłość…
Czy miłość zdoła przezwyciężyć przeznaczenie?
Helena Hamilton przez całe swoje szesnastoletnie życie czuła się inna, choć nie chciała tego okazywać. A teraz zaczyna dręczyć ją sen... Powraca co noc. Helena wędruje przez jałową pustynię. Rano budzi się cała w pyle i krwi. A w dzień widzi trzy płaczące kobiety w bieli...
A potem w liceum zjawia się Lucas, najpiękniejszy chłopak, jakiego spotkała. Wzbudza w niej, tak nieśmiałej i łagodnej,szaleńczą nienawiść. Dlaczego pierwszego dnia Helena próbuje zabić go na oczach całej szkoły?

Wkrótce Lucas odkrywa przed nią, że oboje mają odegrać rolę w tragedii napisanej przez los tysiące lat temu i zsyłanej na świat przez greckie boginie zemsty
Co stanie się z ich miłością?"

wtorek, 24 września 2013

"Tam, gdzie śpiewają drzewa" Laura Gallego - receznja


Tytuł: "Tam, gdzie śpiewają drzewa"
Oryginalny tytuł: "Donde los árboles cantan"
Autor: Laura Gallego
Wydawnictwo: Dreams


Data wydania: luty 2013
Ilość stron: 400
Moja ocena: 9/10



Na ten tytuł po raz pierwszy natknęłam się na popularnym portalu książkowym lubimyczytac.pl
Zachęcił mnie do siebie przedewszystkim cudowną i nietypową okładką, baśniowym przytoczeniem fabuły i nieprzyzwoicie wysoką oceną. I ja, jako rasowy pożeracz fantastyki od tamtej chwili wiedziałam już, że nie zaznam spokoju jeśli jej nie przeczytam. Wyobraźcie więc sobie moją reakcję kiedy w niedługim czasie po tym odkryciu odwiedziłam bibliotekę i na półce z nowościami spostrzegłam tę powieść... Tak, dokładnie, od razu chwyciłam ją w swoje łapki i tak rozentuzjazmowana wyleciałam z biblioteki prawie zapominając zameldować się u pani bibliotekarki. Ten sam wieczór spędziłam całkowicie pochłonięta lekturą...

Nowinki!

Witam wszystkich! :)

Otóż chciałam wszystkich serdecznie przeprosić i usprawiedliwić się z ponad miesięcznej przerwy w recenzowaniu. W sierpniu nie miałam prawie czasu sięgnąć do komputera, a wrzesień - sami rozumiecie, szkoła... Poza tym zajmowałam się też moją drugą pasją jaką jest rysunek, możecie zobaczyć nawet efekty na mojej stronie. Teraz jednak nadszedł wielki powrót! Kofeinowa wraca do akcji! :) Muszę przecież nadrobić te zległości, ponieważ to, że nie gościłam przez tak długi czas na blogu, nie znaczy, że nie sięgałam po książki, onie! Wręcz przeciwnie :)) Mam spory stosik za sobą. Teraz trzeba to wszystko zrecenować, a przecież już zdążyłam "wybić się z rytmu" :C Trzymajcie więc kciuki, bo mam sporo roboty :)




Trzymajta się i do zobaczenia wkrótce! :)

środa, 31 lipca 2013

Podsumowanie miesiąca: lipiec 2013

Ilość przeczytanych książek: 8
Przeczytanych stron: 2987
Stron na dzień: ok 97
Napisanych recenzji: 3
Liczba kupionych książek: 0
Liczba książek z wymiany: 1
Liczba książek z biblioteki: 4

Witam wszystkich!
Wiem, że już mamy połowę sierpnia, ale naprawdę nie miałam zbytniej możliwośći prowadzenia bloga. Myślałam, że będzie inaczej, ale nie dałam rady. Rozumiecie, te ciągłe wyjazdy, wizyty babci itp... W piątek wróciłam z Hiszpanii, a wcześniej siedziało u mnie kuzynostwo (pozdrowienia dla Wrocławia!) dlatego pojawiła się tu taka miesięczna dziura. Z całego serca Was za to przepraszam. Liczyłam na to, że w Hiszpanii sobie troszkę poczytam i wzięłam ze sobą 4 książki, ale pomysł spalił na panewce... przeczytałam ledwo 100 stron jednej książki i gdzieś przewinęła się godzinka z audiobooka. Naprawdę nie jestem z tego zadowolona... Teraz również wyjeżdżam na całe 2 tygodnie. Więc tak jak lipiec obfity był w czytanie, sierpień zieje pustkami... Mam nadzieję, że chociaż teraz uda mi się coś wyprodukować, mam jeszcze zaległe recenzje z lipca... uchhh... ale roboty... W czasie roku szkolnego chyba będę mieć więcej czasu... 

wtorek, 16 lipca 2013

"Królowa Lata" Melissa Marr - recenzja

Tytuł: "Królowa Lata"
Autor: Melissa Marr
Ilość stron: 376
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Moja ocena: 7/10

Siedemnastoletnia Aislinn widzi wróżki od urodzenia. Te potężne i groźne istoty przechadzają się niewidoczne w świecie śmiertelników. Dziewczyna przestrzega zasad gwarantujących jej bezpieczeństwo, jednak nagle okazuje się, że to nie wystarczy. Musi zmierzyć się z podstępnym, ale niestety pociągającym Królem Lata… Stawką tej ryzykownej gry będzie całe jej życie. Intryga wróżek, miłość śmiertelników i starcie pradawnych zasad ze współczesnymi pragnieniami splatają się w tej zdumiewającej opowieści. Pierwszy tom serii o mrocznym i zmysłowym świecie wróżek. To lektura dla tych, którzy potrafią poddać się wyobraźni.

Biorąc tę książkę do ręki, w bibliotece nie miałam zbyt wygórowanych oczekiwań. Niskie oceny na portalach internetowych skutecznie mnie do niej znęchęcały. Zainteresował mnie jednak motyw wróżek. Do tej pory z tymi istotami spotykałam się jedynie mimochodem, w bajkach, jako poboczny wątek. Tym razem jednak było inaczej, świat wróżek stanowił główną problematykę...

piątek, 12 lipca 2013

"Przysięga" Kimberly Derting - recenzja


Tytuł: "Przysięga"
Autor: Kimberly Derting
Liczba stron: 272
Rok wydania: 2013
Wydawnictwo: Amber
Moja ocena: 3/10



Po książkę sięgnęłam, ponieważ przyciągnął mnie motyw antyutopii. Uwielbiam powieści z tego gatunku. Liczyłam więc na coś zakrawającego o pozycje takie jak "Igrzyska Śmierci", "Niezgodna", czy "Delirium". Czy zakrawało? Aż za bardzo...

Kimberly Derting znana jest z jednego z romansów paranormalnych jakim jest powieść "Ukryte". Tym razem jednak autorka sięgnęła po wizję antyutopijną, co przyznam szczerze na zdrowie jej to nie wyszło...

poniedziałek, 8 lipca 2013

"Wyścig Śmierci" Maggie Stiefvater - recenzja


Tytuł: "Wyścig śmierci"
Autor: Maggie Stiefvater
Wydawnictwo: Wilga
Rok wydania: październik 2012
Liczba stron: 488
Moja ocena: 8/10


Zanim przeczytałam tę książkę miałam nielada dylemat - kupić, czy nie kupić? Swoim opisem i pewnym skojarzeniem z "Igrzyskami Śmierci" tak mnie zaintrygowała, że strasznie chciałam posiąść ją na półce. Niestety mój portfel nie był tgo samego zdania... Do bólu ziało w nim pustkami... W Internecie jednak znalazłam ebooka i już ten sam wieczór spędziłam z e-czytnikiem :) Wszak posiadanie oryginalnej książki jest dużo bardziej przyjemne: ten zapach, wygląd i świadomość jej posiadania na łeb bije czarno-biały wyświetlacz... Czy żałuję, że nie kupiłam tej książki? Zaraz do tego dojdziemy...